Niedziela, 07 czerwca | Imieniny: Roberta, Wiesława, Ariadny
07.06.2026 | Czytano: 10

Woda, rowery, bieg i wielkie emocje. Charzykowy gospodarzem Garmin Triathlon Tour

Ponad 500 zawodników przyjechało w niedzielę, 7 czerwca, do Charzyków, aby wystartować w Garmin Triathlon Tour. Do tego doszła jeszcze setka najmłodszych uczestników rywalizujących w zawodach Garmin Junior. Było sportowo, głośno i bardzo kolorowo. Na trasie nie brakowało kibiców z dzwonkami, trąbkami i dobrym słowem, które czasem znaczy więcej niż kolejny łyk wody.

Woda, rowery, bieg i wielkie emocje. Charzykowy gospodarzem Garmin Triathlon Tour
Wszystko wskazuje na to, że Charzykowy mogą gościć zawodników także w przyszłym roku, choć oficjalnej decyzji jeszcze nie ma. Jak mówi Sylwia Prendecka z Labosport, organizatora zawodów, miejscowość zrobiła na organizatorach bardzo dobre wrażenie.

- Jest to jedno z najładniejszych miejsc na naszej triathlonowej mapie - mówiła Prendecka.

W kuluarach już mówi się o kolejnej edycji. Na razie jednak ostrożnie: prawdopodobnie tak, oficjalnie jeszcze nie.
Garmin Triathlon Tour to jeden z największych cykli triathlonowych w Polsce. W tym roku odbywa się jego XV edycja, a na mapie imprezy znalazło się 12 lokalizacji w całym kraju. Sezon rozpoczął się w Żyrardowie, później zawodnicy rywalizowali w Olsztynie, a Charzykowy były trzecim przystankiem cyklu. Za tydzień triathloniści pojadą do Ślesina, Finał tego sezonu zaplanowano pod koniec sierpnia w Płocku. 

W Charzykowach zawodnicy startowali na trzech dystansach. Na 1/8 mieli do pokonania 475 metrów pływania, 22,5 kilometra na rowerze i 5,275 kilometra biegu. Dystans 1/4 oznaczał 950 metrów pływania, 45 kilometrów jazdy rowerem i 10,55 kilometra biegu. Najdłuższa „połówka” to już 1,9 kilometra w wodzie, 90 kilometrów na rowerze i 21,1 kilometra biegu. Największym zainteresowaniem cieszył się dystans 1/4, na którym wystartowało około 200 zawodników. Najwięcej debiutantów, jak można się było spodziewać, pojawiło się na najkrótszej trasie 1/8.

Atmosfera w Charzykowach była fantastyczna od pierwszych startów. Tuż przed rozpoczęciem rywalizacji spotkaliśmy grupę z Chojnic przygotowującą się do dystansu 1/4. Jagoda, Ania, Julia i Mateusz startowali po raz pierwszy, ale nerwów specjalnie po nich nie było widać. Było raczej dobre nastawienie i sporo uśmiechu.

- Jeśli triathlon przyjechał do nas, to nie mogliśmy nie wystartować - mówili kilkanaście minut przed wejściem na trasę.

Triathlon ma w sobie coś szczególnego. Potrafi wydobyć z ludzi siłę, o którą sami siebie wcześniej nie podejrzewali. Tak było w przypadku pana Pawła z Torunia, który na dystansie 1/8 zajął 58. miejsce. Po zawodach nie był do końca zadowolony z wyniku, bo, jak mówił, jeszcze kilka dni temu był chory. Ale jest w tej historii coś dużo ważniejszego niż lokata. Pan Paweł pływać nauczył się dopiero dwa lata temu!

Przy trasie biegowej spotkaliśmy panią Krystynę z Gdyni. Przyjechała kibicować swoim wnukom, Dominikowi i Michałowi. Nie ograniczała się do spokojnego stania przy barierkach. Była trąbka, był dzwonek i było takie wsparcie, którego zawodnicy nie zapomną szybko. Dzięki takim kibicom na trasie było głośno, radośnie a głośne: „dajesz, dajesz!” było słychać w wielu miejascach trasy

Na dystansie 1/8 wśród kobiet zwyciężyła Barbara Streng, a wśród mężczyzn Łukasz Krieger. Na dystansie 1/4 najlepsza wśród pań była Karolina Zamarripa, a wśród panów Marek Janisz. Najdłuższy dystans 1/2 wygrali Klaudia Kinastowska i Igor Ciniewski.

To oni stanęli na najwyższym stopniu podium ale brawa należą się wszystkim, którzy w niedzielę weszli do wody, wsiedli na rower, ruszyli na trasę biegową i dotarli do mety. Bo w Charzykowach każdy miał swojego rywala. Czasem był nim zawodnik obok a czasem własna głowa, zmęczenie i pytanie: „po co mi to było?”

Fot. Robert Ważyński
Reklama

Komentarze

Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Partnerzy malopolskaonline.pl