Członkowie Stowarzyszenia Rozwoju Sportu i Kultury Fizycznej w Nowym Targu podkreślają, że ich działania wspiera Zespół Elektrowni Wodnych Niedzica, która jest dla nich "ogromną pomocą, bez której nie udałoby się zrealizować planu zabezpieczenia Jeziora Czorsztyńskiego". - Poza wsparciem finansowym otrzymaliśmy od zapory trzy działki, pod budowę baz ratowniczych. Wspierają nas także wójtowie gmin: Łapsze Niżne, Czorsztyn i Nowy Targ. Otrzymaliśmy także pomoc finansową od Marszałka Województwa - wyliczają.
Nad Jeziorem Czorsztyńskim w pogodne weekendy wypoczywało nawet do 20 tys. osób. Dyżury ratownicze nad jeziorem podczas sezonu miało 50 ratowników. W minionym sezonie ratownicy uczestniczyli w 25 interwencjach medycznych i 175 interwencjach na wodzie. O pomoc proszono ich w przeróżnych sytuacjach. Jak mówią - począwszy od holowania jachtów, rowerków, poprzez udzielenie pomocy przy wywróceniu jachtu, szukanie właścicieli dryfującego sprzętu wodnego bez załogi, aż po poszukiwanie ciała. Bo taka sytuacja w tym roku miała miejsce.
Członkowie Stowarzyszenia chcą iść dalej. - Jeżeli plan zabezpieczenia jeziora uda wdrożyć się w życie Jezioro Czorsztyńskie ma szanse być najlepiej zabezpieczonym jeziorem w Polsce - przekonują.
- Chcielibyśmy w przyszłym roku postarać się o większe środki, aby zabezpieczyć w pełni Jezioro. Obecnie Stowarzyszenie poszukuje środków na zakup łodzi motorowej z pokładem reanimacyjnym, która byłaby nieocenioną pomocą w pracy ratowniczej na tak dużym akwenie jakim jest Zalew Czorsztyński. Mile widziana jest każda osoba, która chciałaby wspomóc nasze działania ratownicze, zakup sprzętu lub budowę pozostałych dwóch baz ratowniczych - apeluje Marek Jasiński i dodaje: - Stowarzyszenie zrzesza 400 aktywnych ratowników, co sprawia że jesteśmy największą organizacją ratownicza w Małopolsce i jedną z większych w Polsce.
Kontakt ze Stowarzyszeniem poprzez stronę internetową - http://srsikf.pl
s/ zdj. arch. SRSiKF






























