Maciek Oleksowicz: - Nie możemy zaliczyć tego dnia do udanych, głównie przez kapeć, który kosztował nas ponad minutę straty, czego później nie udało się odrobić. Na ostatnim oesie wykręciliśmy trzeci czas i to jest budujące przed jutrzejszym dniem. Z samochodem nie mieliśmy żadnych problemów. Na ostatnim dzisiejszym serwisie Fiesta przeszła w zasadzie tylko rutynową kontrolę. Ustawienia samochodu się sprawdziły, jedynie po pierwszym oesie wprowadziliśmy drobne korekty. Jutro chcielibyśmy zacząć, tak jak dzisiaj skończyliśmy, czyli od dobrego czasu i kontynuować to aż do samej mety.
W sobotę Oleksowicza i Kuśnierza czeka niewiele mniej niż dziś, bo 85 kilometrów oesowych, podzielonych na dwie pętle po trzy próby. Sobotnie zmagania zaczną się jednak znacznie wcześniej niż dzisiejsze oesy. Do pierwszego z nich, 12,9-kilometrowego Niechobrza, zawodnicy ruszą już o 8:43. Ostatnią - jedenastą z prób będzie Zagorzyce o długości 15,5 km. Nieoficjalne wyniki rajdu powinniśmy poznać jeszcze przed 15.
opr.s/ zdj. Dominik Kalamus





















