Nie mniej każde spotkanie przeżywają szkoleniowcy. Oni zdzierali gardła. Musieli motywować, podpowiadać, pocieszać. Taki to wiek zawodniczek, że wiele muszą się jeszcze uczyć, przede wszystkim zachowań na boisku – jak się ustawić, jak rozegrać akcję, kiedy się cofnąć i jak pokryć przeciwniczkę. Trener Podhala, Arkadiusz Pysz już po drugim meczu był zachrypnięty, ale zadowolony. Na „dzień dobry” jego podopieczne pokonały po zaciętym boju Orlęta Warszawa. Padł tylko jeden gol w pierwszej tercji. Było w tym meczu wiele „zapalnych” sytuacji pod jedną i drugą bramką.
Nowotarżanki na tle wszystkich drużyn prezentowały się najmniej okazale pod względem fizycznym. Szybko okazało się, że Arkadiusz Pysz dysponuje młodszym rocznikiem, którego nie bał się wpuścić na głęboką wodę. I dobrze. Ma zespół perspektywiczny, a już sporo potrafiący. – Mam zespół złożony z czwarto –i piątoklasistek. Właściwy czas przyjdzie w przyszłym roku, ale jest okazja, by coś wyrwać z tego stołu – powiedział.
I wyrywał, a właściwie jego dziewczynki zajęły drugie miejsce.
MMKS Podhale Nowy Targ – Orlęta Warszawa 1:0 (1:0, 0:0, 0:0)
Bramka: Cebula.
MMKS Podhale Nowy Targ – Jedynka Trzebiatów 8:3 (1:2, 4:1, 3:0)
Bramki dla Podhala: Wójcikiewicz 3, Pysz 2, samobójcze 2, Mamak.
MMKS Podhale Nowy Targ – PUKS Trzebinia 0:2 (0:2, 0:0, 0:0)
MMKS Podhale Nowy Targ – Energa Osowa Gdańsk 2:1 (1:0, 1:0, 0:1)
Bramki dla Podhala: Pudzisz, Gajewska (karny).
MMKS Podhale Nowy Targ – Bankówka Zielonka 3:2 (1:0, 1:1, 1:1)
Bramki dla Podhala: Gajewska, Pysz, Wójcikiewicz.
MMKS Podhale: Marcelina Domalik (Karolina Niemiec); Jowita Słowakiewicz - Julia Pierwoła, Joanna Bończak - Ewa Kalata, Klaudia Japoł; Zuzanna Pudzisz – Wiktoria Gajewska – Ewelina Mamak, Dominika Wójcikiewicz – Gabriela Pysz – Aleksandra Cebula, Kamila Karpiel – Natalia Garb – Izabela Archacka. Trener Arkadiusz Pysz.
Tekst i zdjęcia Stefan Leśniowski




























