Nasz olimpijczyk z Londynu, Mateusz Polaczyk miał wypadek podczas inauguracji sezonu. Pierwszy przejazd wygrał, w drugim zahaczył o podwójną przeszkodę. Doznał urazy barku. – Przyczep przy bicepsie mam naderwany w 40%, a ręka jest sprawna w 70%. Nie trenowałem dwa tygodnie, lekarze są zadnia, że nie powinienem szybko wracać do wiosłowania, ale wbrew zaleceniom ćwiczyłem. Mimo tej kontuzji byłym w trójce, gdyby nie błąd, ominąłem przedostatnią bramkę i dostałem 50 pkt. karnych – powiedział czwarty zawodnik igrzysk olimpijskich w Londynie i wicemistrz świata z 2011 roku.
Mateusza zabrakło w składzie na mistrzostwa Europy w Krakowie, znaleźli się w niej bracia – Grzegorz i Rafał oraz Joanna Mędoń Polaczyk.
Tekst Stefan Leśniowski


















