Sobota, 03 października | Imieniny: Teresy, Józefy, Heliodora
11.09.2026 | Czytano: 376

Akcja eko-Edukacja: Szklana pułapka

Tereny zurbanizowane przepełnione są różnymi pułapkami czyhającymi na dzikie zwierzęta, w tym artykule pochylimy się nad tymi niewidocznymi dla ptaków, czyli szybami. Czasem zdarza się, że w naszym własnym domu ptak uderza w okno lub spotykamy ptaki zabite o szyby szklanych wieżowców albo przeźroczyste ekrany dźwiękochłonne, ustawiane wzdłuż dróg. Niestety ptaki nie dostrzegają takich barier. W szybie świat odbija się jak w lustrze, a przez ekran akustyczny ptaki widzą na przestrzał. Czasem ptaki nie zdają sobie sprawy z obecności szyby, gdyż ich oczy ustawione są z boku, więc po prostu nie dostrzegają bariery, a prędkość lotu nie pozwala na szybką reakcję i wyhamowanie tuż przed kolizją.

Akcja eko-Edukacja: Szklana pułapka
Można zapobiegać zderzeniom ptaków z szybami na różne sposoby. Najlepiej na etapie projektowania budynku zadbać o to, aby w szybach nie odbijało się niebo. Architekci mogą zaplanować daleko wysunięte gzymsy czy łamanie jednolitej linii szyby. Można też montować okna ze specjalnymi szybami, bezpiecznymi dla ptaków, tj. ze szkła odbijającego promieniowanie UV lub pokryć je specjalną folią, grawerunkiem, kropkami, paskami itp. Ptaki nie widząc odbicia nieba w szybie, będą traktowały ją jako przeszkodę.

Jak zabezpieczyć szyby we własnym domu przed kolizjami z ptakami? Najprostszym sposobem jest zamontowanie na zewnątrz okien moskitier, które nie tylko ochronią ptaki przed niechybną śmiercią, ale również nas przed uciążliwymi owadami. Nawet gdyby ptak uderzył w taki ekran, jego miękka powierzchnia zamortyzuje uderzenie. Można zakupić naklejki w postaci regularnych kropek i nakleić je na szyby. Można też ozdobić szyby farbami temperowymi i zmieniać dekoracje w zależności od sezonu. Zewnętrzne żaluzje lub okiennice są również przydatne. Mało skuteczne są natomiast tzw. antyptaki, czyli sylwetki ptaków naklejane na szyby, ptaki po prostu je ominą, po czym i tak uderzą w szybę.

Co jednak zrobić, gdy ptak już zderzy się z szybą i leży pod naszym oknem? Jeśli nadal żyje, najprawdopodobniej ma wstrząśnienie mózgu. Jeśli nie mamy kota ani psa lub możemy przy nim czuwać, aby nie zaatakował go żaden drapieżnik, to wystarczy odczekać. Czasem wystarczy kilkanaście minut lub dłużej, żeby ptak doszedł do siebie i odleciał. Jeśli jednak jego stan jest poważniejszy, a miejsce niebezpieczne, lepiej go zabezpieczyć. Przy wstrząśnieniach mózgu stosujemy zasadę 3×C, ptak musi mieć Cicho, Ciepło i Ciemno.
Trzeba przygotować tekturowe pudełko, wyścielić je suchym ręcznikiem papierowym lub materiałem. Przed włożeniem ptaka do pudełka należy w pokrywce wykonać dziurki na powietrze. Ptak we wstrząsie może się wychładzać, więc nie kładziemy go na świeżej trawie, ponieważ jest zimna. Nie trzymamy ptaków w gałgankach, włóczce czy podartych materiałach, z których wystają nitki. Ptaki często zaplątują się w nie, np. o nogę. Nitka odcina dopływ krwi, co może prowadzić do martwicy palców lub kończyn.

Trzeba zadbać o to, aby nasz pacjent miał właściwą temperaturę ciała (u ptaków jest to najczęściej 42 – 43°C, tj. więcej niż temperatura ludzkiej dłoni). Wkładamy do pudełka słoiczek z ciepłą wodą, dobrze zakręcony i wsadzony w skarpetę. Pudełko musi być na tyle duże, aby ptak mógł odsunąć się od źródła ciepła, jeśli zrobi mu się za gorąco. Pamiętajmy o wymienianiu wody w słoiku na ciepłą, gdy ostygnie. Jeśli zwierzę jest mokre, trzeba je wysuszyć np. ręcznikiem papierowym – mokre pióra gwałtownie przyspieszają wychładzanie organizmu. 

Co najważniejsze, nigdy nie poimy ani nie karmimy zwierząt nieprzytomnych. Nasz pacjent zamknięty w pudełku powinien zostać odstawiony do cichego pomieszczenia, gdzie będzie mógł w spokoju dochodzić do siebie. Najczęściej po godzinie lub dwóch ptak już zaczyna skakać lub podfruwać po pudełku i próbuje się wydostać, wtedy można go wypuścić (jeśli nie ma złamanego skrzydła). Natomiast jeśli po kilku godzinach naszemu pacjentowi nadal się nie polepsza, należy poszukać dla niego pomocy.

Pamiętaj! Jeśli znajdziesz dzikie zwierzę potrzebujące pomocy zadzwoń do odpowiednich służb: straży miejskiej (tel. 986), lokalnego komisariatu policji, centrum zarządzania kryzysowego, albo do najbliższego ośrodka rehabilitacji dzikich zwierząt. Poradę można też uzyskać dzwoniąc do Fundacji Dzika Klinika na numer telefonu: 790 36 99 36.

Opracowanie artykułu Joanna D. Wójcik, Fundacja Dzika Klinika – Centrum Pomocy dla Dzikich Zwierząt, w ramach zadania „Ochrona różnorodności biologicznej ekosystemów zurbanizowanych – platforma edukacyjna – VI edycja wirtualna”, współfinansowanego ze środków Wojewódzkiego Funduszu Ochrony Środowiska i Gospodarki Wodnej w Krakowie. Redakcja – Anna Mendel. Autorka infografiki – Justyna Kierat.
Źródło materiały prasowe
Reklama

Komentarze

Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Partnerzy malopolskaonline.pl