Kierujący tego dnia wyprawami Janusz Kubica wraz z grupą szturmową, w której znajdowali się Mieczysław Ziach, Roman Kubin, Rafał Mikiewicz i Robert Janik, udali się na lądowisko przy szpitalu. O godzinie 13.09 wystartowali śmigłowcem ratowniczym Sokół.
Na pokładzie znajdowali się również piloci Bogusław Arendarczyk i Janusz Rybicki oraz ratownik Stanisław Mateja. Po zlokalizowaniu miejsca wypadku w rejonie szlaku z Suchej Przełęczy na Halę Gąsienicową śmigłowiec przemieścił się nad dogodne miejsce do wykonania zawisu.
W pewnym momencie dostrzegli leżącego nieprzytomnego Janusza Kubicę. Ratownik miał poważną ranę głowy. Koledzy wciągnęli go na pokład śmigłowca, który natychmiast odleciał w kierunku Zakopanego. Ostatni meldunek załogi brzmiał: „Lądujemy za 3 minuty, potrzebna karetka R”.
Wkrótce do ratowników zabezpieczających poszkodowane turystki zaczęły docierać informacje o katastrofie. Początkowo były one nieprecyzyjne, jednak szybko stało się jasne, że doszło do tragicznego wypadku śmigłowca.
W katastrofie zginęli ratownicy TOPR Janusz Kubica i Stanisław Mateja oraz ratownicy-piloci Bogusław Arendarczyk i Janusz Rybicki.
11 sierpnia, w rocznicę tragedii, ratownicy TOPR wspominają swoich kolegów, którzy zginęli podczas niesienia pomocy innym. Ich poświęcenie i ofiara na zawsze pozostają częścią historii tatrzańskiego i polskiego ratownictwa górskiego.
Cześć Ich pamięci.
opr. wai, fot. Grzegorz Mroczka / wikipedia.org

















