Poniedziałek, 13 lipca | Imieniny: Irwina, Margarety, Sary
23.06.2026 | Czytano: 260

Akcja eko-Edukacja: Przypadkowe ofiary trutek na ślimaki

W Polsce występuje wiele gatunków ślimaków, zarówno skorupowych, jak i bezskorupowych. Te drugie, czyli tzw. ślimaki nagie, mogą wyrządzać znaczne szkody w ogrodach i uprawach ze względu na szybkie tempo rozmnażania i dużą żarłoczność. Nagie ślimaki zjada wiele gatunków zwierząt. Najskuteczniejszymi pogromcami ślimaków są jeże, ryjówki, różne gatunki ptaków (drozdy, szpaki, sójki, rudziki, bażanty, a nawet kaczki), płazy (ropuchy, żaby), gady (jaszczurki, w tym padalce) oraz drapieżne chrząszcze (z rodziny biegaczowatych). W dawnych czasach trzymano ropuchy w oranżeriach i szklarniach, by zjadały ślimaki.

Akcja eko-Edukacja: Przypadkowe ofiary trutek na ślimaki
Ślimaki nagie potrafią splądrować grządki warzyw, nawet te chronione w tunelach i szklarniach. Dlatego ludzie sięgają po narzędzia ich zwalczania – najprostsze w użyciu, ale niebezpieczne dla dzikich zwierząt – czyli środki chemiczne. Preparaty ślimakobójcze, tzw. moluskocydy, mają postać niebieskich lub białych granulek. Środki te wabią ślimaki i są przez nie chętnie zjadane. Preparaty na bazie substancji naturalnych zawierają fosforan żelaza. Po jego zjedzeniu dochodzi do uszkodzenia wątrobotrzustki ślimaków. W efekcie szybko przestają one żerować, chowają się w kryjówkach, drętwieją i zamierają. Preparaty zawierające substancję pochodzenia sztucznego, tj. metaldehyd, powodują intensywne wydzielanie śluzu przez ślimaki; następuje ich odwodnienie i odrętwienie, po czym ślimaki giną. Środki takie są odporne na deszcz i mogą zalegać w ogrodzie do dwóch tygodni, stwarzając przez ten czas zagrożenie dla dzikich zwierząt. Zwierzęta mogą zjadać bezpośrednio trujące granulki, ale najczęściej pobierają one trutkę, zjadając zatrute ślimaki. W ten sposób trucizna gromadzi się w ciele zwierząt, upośledzając funkcjonowanie ich organizmów lub powodując zgon.

Jak można skutecznie pozbyć się ślimaków z ogrodu, nie stwarzając zagrożenia dla innych jego mieszkańców? Są na to sposoby, ale w ich realizację trzeba włożyć trochę więcej pracy. Zadbajmy, aby w naszym ogrodzie zamieszkali smakosze ślimaków. Budując domki dla jeży, pozostawiając dla nich zgrabione liście oraz umożliwiając dostęp do ogrodu (przejścia w ogrodzeniu), zachęcimy tych kolczastych sprzymierzeńców do stałego osiedlenia się przy naszym warzywniaku. Jeże oprócz ślimaków zjedzą też potencjalne owadzie szkodniki. Aranżując ogród w sposób dogodny dla ptaków, sadząc drzewa i krzewy, w których chętnie założą gniazda, wieszając budki lęgowe, sadząc rośliny owocowe, montując pojniki itp., zaprosimy do swojego ogrodu ptasich amatorów ślimaków. Natomiast oczko wodne i pozostawianie opadłych liści w przydomowym zagajniku zachęci płazy, np. ropuchy i żaby, do pozostania z nami na dłużej. Zróżnicowana struktura ogrodu: kamienne miejsca do wygrzewania się i ocienione kryjówki będą atrakcyjne dla padalców i innych jaszczurek, które ochoczo zapolują na ślimaki. Również drapieżne chrząszcze chętniej odwiedzą nasz ogródek, zjadając młode ślimaki lub ich jaja.

Warto też poświęcić swojemu ogrodowi więcej czasu. Walka ze ślimakami nagimi jest najskuteczniejsza, jeśli jest prowadzona na kilka sposobów, od wiosny, aż do jesieni. Szczególnie ważna jest profilaktyka, czyli zapobieganie pojawom ślimaków niż ich zwalczanie. Należy często spulchniać ziemię w ogrodzie czy warzywniaku, szczególnie w słoneczne dni, wtedy pozbędziemy się smakowitych dla młodych ślimaków chwastów oraz zniszczymy gniazda z jajami ślimaków, które albo wyschną na słońcu, albo padną łupem ślimakożerców.
Dorosłe ślimaki można zwalczyć poprzez ręczne zbieranie, szczególnie wieczorami, kiedy te wychodzą na żer, oraz kontrolując wilgotne kryjówki. Ślimaki nagie można też wabić do pułapek, zanęcając je przysmakami, np. liśćmi sałaty lub kapusty, i codziennie opróżniać pułapki. Można też nabyć gotowe pułapki, które są zabezpieczone przed dostępem jeży czy ptaków, ale skuteczne w łapaniu ślimaków. Dodatkową ochroną mogą być bariery usypane dokoła nasadzeń z sypkich i suchych materiałów (popiołu z kominka, mączki bazaltowej itp.), które utrudniają dostęp ślimakom i oblepiają je, powodując odwodnienie i problem w poruszaniu się, zniechęcając w ten sposób do żerowania. W dni deszczowe odpowiednią barierą będzie bazalt granulowany. Gruboziarnista struktura utrudni ślimakom przemieszczanie. Takie bariery są też naturalnymi nawozami zasilającymi nasze uprawy. Domowymi materiałami przydatnymi do budowy barier są też skorupki z jaj, igliwie oraz plewy pochodzące z młócenia zbóż.

Pamiętaj! Jeśli znajdziesz dzikie zwierzę potrzebujące pomocy zadzwoń do odpowiednich służb: straży miejskiej, lokalnego komisariatu policji, centrum zarządzania kryzysowego, albo do najbliższego ośrodka rehabilitacji dzikich zwierząt. Poradę można też uzyskać dzwoniąc do Fundacji Dzika Klinika na numer telefonu: 790 36 99 36.

Opracowanie artykułu Joanna D. Wójcik, Fundacja Dzika Klinika – Centrum Pomocy dla Dzikich Zwierząt, w ramach zadania „Ochrona różnorodności biologicznej ekosystemów zurbanizowanych – platforma edukacyjna – VI edycja wirtualna”, współfinansowanego ze środków Wojewódzkiego Funduszu Ochrony Środowiska i Gospodarki Wodnej w Krakowie. Autorka infografiki – Justyna Kierat.
Źródło mat. prasowe
Reklama

Komentarze

Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Partnerzy malopolskaonline.pl