Do zdarzenia doszło 26 lutego około godziny 18.20. Policjanci pełniący służbę nieoznakowanym radiowozem patrolowali Zakopiankę, gdy zwrócili uwagę na samochód marki Volkswagen, którego emisja hałasu wyraźnie mogła przekraczać dopuszczalne normy. Pojazd został zatrzymany do kontroli drogowej.
Za kierownicą siedział 23-letni mieszkaniec Warszawy. Podczas szczegółowego sprawdzenia stanu technicznego funkcjonariusze ujawnili poważne nieprawidłowości w układzie wydechowym. Samochód nie miał tłumika, a w jego miejsce zamontowane były dwie rury przelotowe o średnicy około trzech cali. Takie rozwiązanie powodowało nadmierny hałas i było niezgodne z wymaganiami technicznymi dopuszczającymi pojazd do ruchu.
W związku ze stwierdzonymi nieprawidłowościami policjanci elektronicznie zatrzymali dowód rejestracyjny pojazdu, zakazali kierującemu dalszej jazdy oraz nałożyli mandat karny w wysokości 1000 zł za poruszanie się pojazdem niesprawnym technicznie.
Sprawa będzie miała dalszy bieg i obejmie także diagnostę, który dopuścił pojazd do ruchu mimo jego oczywistych niezgodności z warunkami technicznymi. Diagnosta ponosi odpowiedzialność za rzetelną ocenę stanu technicznego pojazdu, a w przypadku potwierdzenia nieprawidłowości mogą mu grozić konsekwencje administracyjne, finansowe, a nawet karne, włącznie z cofnięciem uprawnień do wykonywania badań technicznych.
Policja przypomina, że badanie techniczne jest jednym z kluczowych elementów systemu bezpieczeństwa ruchu drogowego. Nierzetelne jego przeprowadzenie może prowadzić do dopuszczenia do ruchu pojazdów stwarzających zagrożenie dla innych uczestników dróg. Funkcjonariusze apelują również do kierowców, aby pamiętali, że samowolne modyfikacje pojazdów, zwłaszcza w zakresie układu wydechowego, mogą skutkować natychmiastowym wycofaniem auta z ruchu oraz poważnymi konsekwencjami prawnymi.






















