Czy mogli wpaść do tej bardzo niebezpiecznej szczeliny, która przy pierwszym ataku w połowie lutego zatrzymała na wysokości 7820 m 29-letniego Bieleckiego (KW Kraków) i 33-letniego Małka (KW Katowice)?
- To jedna z ewentualności. Jest jeszcze kilka innych, m.in. wychłodzenie organizmu przy temperaturze minus 35, ale... Poczekajmy - nadzieja umiera ostatnia, chociaż Wielicki upoważnił mnie do podania informacji, że Berbekę i Kowalskiego uznaje za zaginionych - powiedział mieszkający w Mikołowie 50-letni Hajzer, który poprowadził w ramach programu "Polski Himalaizm Zimowy 2010-2015" sześć wypraw.
Bielecki i Małek zeszli szczęśliwie do czwartego obozu na 7400 m, skąd wyruszył na poszukiwanie Berbeki i Kowalskiego Pakistańczyk Karim Hayyata.
opr.s/ zdj. polskihimalaizmzimowy.pl



















