Wypalanie
Nie igraj z ogniem. Służby apelują: stop wypalaniu traw
Wraz z nadejściem wiosny w Małopolsce rośnie zagrożenie pożarami traw. Strażacy już od początku roku interweniowali w regionie ponad 500 razy w związku z tego typu zdarzeniami, a jedna osoba została ranna. Służby apelują o rozsądek i przypominają, że wypalanie traw jest nie tylko niebezpieczne, ale również niezgodne z prawem.
Akcja eko-Edukacja: Szkodliwy rytuał wiosennego wypalania traw!
Wypalanie traw to głęboko zakorzeniona „tradycja”, którą trudno zmienić. Podczas wiosennych porządków wiele osób dla zaoszczędzenia czasu praktykuje wypalanie suchej roślinności z poprzedniego sezonu, aby pozbyć się słomy czy chwastów i użyźnić glebę popiołem. Niestety wypalając roślinność, wcale nie poprawia się żyzności gleby, a wręcz przeciwnie. Gleba ulega wyjałowieniu, ponieważ wstrzymany zostaje rozkład resztek roślinnych i asymilacja azotu z powietrza. Na dodatek bogaty w fosforany i związki potasu popiół jest rozwiewany przez wiatr lub z deszczem spływa do rzek, pozostawiając wyjałowioną glebę. W ten sposób stymuluje się tylko nadmierny rozwój chwastów, bo to one przetrwają ogień i rozrosną się ze zdwojoną mocą na zniszczonym gruncie.
Stop pożarom traw (video)
Tylko w tym roku małopolscy strażacy interweniowali 1750 razy przy pożarach traw i nieużytków rolnych, w tym na terenie powiatów krakowskiego – 477, nowosądeckiego – 257 i wadowickiego – 127 razy. Niestety, w pożarach, odnotowano już 2 ofiary śmiertelne oraz 10 osób rannych.











