Został pochowany 19 października 1944 roku przy płocie obok kaplicy na Jawiszowickim cmentarzu, gdzie po wyzwoleniu 21 października 1945 roku przeniesiono jego szczątki i uroczyście pochowano go we właściwej mogile, wtedy jeszcze jako nieznanego lotnika. Powtórnie był ekshumowany 18 października 1947 roku, a jego szczątki rozpoznane już jako sierżanta Alvina J. Ellina zostały zabrane przez przedstawicieli Armii Stanów Zjednoczonych na jeden z amerykańskich cmentarzy wojskowych.
Lotnik ten w chwili śmierci miał 19 lat, był tylnym strzelcem w bombowcu amerykańskiej Latającej Fortecy B17. Z całej dziesięcioosobowej załogi, która wyskoczyła na spadochronach nad Jawiszowicami zginął tylko on . Ośmiu trafiło do niewoli a jeden dzięki pomocy okolicznych mieszkańców i żołnierzy z oddziału Armii Krajowej powrócił do swej jednostki we Włoszech.
Zestrzelonym nad Jawiszowicami przez niemiecka baterie przeciwlotnicza Flak stacjonującą w Przecieszynie samolotem był Boeing B-17 Flying Fortress o imieniu własnym Św. Franciszek (St.Francis).
Mimo trudnych czasów epidemii poprzez symboliczne złożenie kwiatów i zapalenie zniczy, jak co roku, w tym miejscu, uczczono pamięć o tym wydarzeniu. Uroczystości odbyły się zgodnie z nakazami i zakazami sanitarnymi, obowiązującymi w naszym kraju, w związku ze stanem epidemii, który teraz mamy.
W upamiętnieniu udział wzieli Burmistrz Brzeszcz Pan Radosław Szot, przedstawiciele Zespołu Szkolno-Przedszkolnego nr 6 w Jawiszowicach Pani Barbara Fender, Pani Monika Brońka i Pan Mateusz Strzelczyk, delegacja Fundacji
Pobliskie Miejsca pamieci Auschwitz-Birkenau z Panią Prezes Agnieszką Molendą-Kopijasz.
Pamiętajmy o tym, że to właśnie dzięki uczniom z Zespołu Szkolno-Przedszkolnego nr 6 w Jawiszowicach Szkoły Podstawowej im. Konstantego Ildefonsa Gałczyńskiego pamięć o tych wydarzeniach i opieka nad grobem jest nadal tak żywa w naszym lokalnej społeczności.
mat. prasowe

























