Mama Leny - pani Anna, mieszkanka Zdoni koło Wojnicza - zdecydowała się na to, by rodzić w Tuchowie, ponieważ wcześniej odwiedziła tutejszą porodówkę i spodobały się jej warunki. Nie bez znaczenia był też kontakt z doświadczonym, kompetentnym i życzliwym lekarzem prowadzącym ciążę, Szczepanem Bartkiewiczem, który polecił tuchowską placówkę.
- Ja sama urodziłam się w Tuchowie, co było jednym z argumentów, by powrócić tu w tak ważnej chwili, jaką jest poród pierwszego dziecka – dodaje pani Anna. Przed wyjściem do domu czeka ona na powrót do pełni sił na oddziale położniczym Centrum Zdrowia Tuchów.





















