Strażacy najwięcej pracy mieli w Kościelisku, gdzie zalanych i podmytych zostało kilka budynków. - W jednym miejscu osunęła się ziemia, dodatkowo trzeba było udrażniać przepusty - dodaje dyżurny.
Pod Gubałówką w Zakopanem, gdzie dobiega końca remont estakady - część rusztowania ustawiona została nad potokiem. Silny prąd niósł nurtem m. in. konary, korzenie krzew i inne porwane przez wodę przedmioty, które zatrzymały się na rusztowaniu. Pojawiła się realna groźba uszkodzenia konstrukcji.
Podmyta została także część drogi i pobocze na ul. Krzeptowskiego.
s/ zdj. Piotr Korczak
























