Drugie złoto Kasia wywalczyła w wyścigu ze startu wspólnego. Nie dała szans rywalkom.
- Początek bardzo nerwowy i trudny, gdyż odczuwałam skutki wcześniejszych startów – mówi triumfatorka. - Rywalki podyktowały mocne tempo i obawiałam się, że jeśli takie tempo się utrzyma, to będzie mi bardzo ciężko. Gdy tylko Węgierka popełniła błąd, to jej uciekłam i starałam się zrobić jak największą przewagę. Tak by mieć sekundy zapasu, gdyby zabrakło mi sił.
Obawy były płonne. Zawodniczce z Bukowiny Tatrzańskiej nie zabrakło sił i zwyciężyła z dużą przewagą (2:20,34 min) nad drugą Węgierką.
- Jestem bardzo zadowolona. Nie ukrywam, że liczyłam na medale w MTB, a do tego udało się dorzucić kolejny na szosie. Jestem bardzo szczęśliwa – mówiła uśmiechnięta Polka.
Na piątej pozycji wyścig ukończyła Stefania Staszel.
Stefan Leśniowski



















