Na szczęście nie czeka nas taki kataklizm jak w 1997, czy 2010 roku. Zbiorniki retencyjne w porównaniu do sytuacji sprzed lat mają spore rezerwy. "Bronią" nas przed powodzią na rzece Raba w Dobczycach, na Dunajcu w Czorsztynie i Czchowie.
Kraków chroniony jest dzięki zbiornikom w Świnnej, Goczałkowicach i miejscowości Soła. Wojewódzkie Centrum Zarządzania Kryzysowego potwierdza, że stan wód podniesie się nawet do stanów ostrzegawczych. W górach wciąż pada.Wciągu sześciu godzin przybyło 15 mililitrów wody na metr kwadratowy. Specjaliści zapewniają jednak, że nie ma powodów do niepokoju. Bądźmy czujni ale nie panikujmy. Jeśli wybraliśmy się po sadzonki lub nasiona, wstrzymajmy się z ich wsadzeniem na te dwa dni. Warto przeczekać deszcze. Nadmiar wody nie będzie korzystny także dla roślin.
Główne zdjęcie - rzeka Biała Tarnowska w rejonie Rzuchowej (zdj. Artur Surowiecki). Pozostałe zdjęcia w galerii - Anna Mączka.
am/





















