Często nie zgadzał się z decyzjami arbitra. Złościł się i wędrował na ławkę kar. – Oni chyba czegoś się najedli? Są jak wygłodniałe wilki, a przecież wysoko prowadzą – dziwił się kibic siedzący obok mnie.
- Niczego się nie najedliśmy – śmieje się Rafał Dutka, wychowanek Podhala, który rozpoczął strzelecki festiwal w 70 sekundzie. – Sędzia wymuszał takie, a nie inne na nas zachowania. Nie mam pojęcia gdzie arbiter dopatrzył się przewinień. Musimy się zastanowić w jakim kierunku ma podążać nasz hokej. Jeśli chcemy grać na wysokim poziomie, to musimy równać do najlepszych, a więc grać agresywnie, twardo. Sędziowie też muszą przyjąć inny kurs. Ściągamy chłopaków z Kanady i dziwią się, że u nas tak się gwiżdże. Niedługo nikt do nas nie przyjedzie, bo powiedzą, że tutaj gra się kobiecy hokej.
MMKS Podhale Nowy Targ – Ciarko Sanok 1:10 (0:2, 0:3, 1:5)
0:1 – Dutka – Kostecki (1:10)
0:2 – Strzyżowski – Rąpała – Pociecha (14:32)
0:3 – Mahbod – Vozdecky (20:51)
0:4 – Szinagl – Vozdecky (34:27)
0:5 – Kostecki – Vozdecky (39:33)
0:6 – Kloz- Vozdecky (46:49)
1:6 – K. Kapica – Zarotyński (51:19 w przewadze)
1:7 – Mahbod – Kostecki – Besch (55;47 w przewadze)
1:8 – Mahbod - Kostecki – Besch (56:20)
1:9 – Bayrack – Kostecki (58:23)
1:10 – Mahbod – Vozdecky (59:24)
Tekst Stefan Leśniowski, zdj. Mateusz Leśniowski



























