Kolejnym miastem do którego dotarliśmy był Split. Jego wygląd przypominał plażę i deptak w Miami :) Mieliśmy okazję zobaczyć Pała Dioklecjana, Świątynię Jupitera z której było widać całą zatokę. Szukaliśmy noclegu w miejscu Brela na plaży Puntorata, niestety wszystkie miejsca parkingowe w pobliżu należały do właścicieli apartamentów.
Następnie trafiliśmy na plażę turystyczną gdzie było wiele zabaw takich jak skutery wodne, dyskoteki oraz bary. A więc wykąpaliśmy się w morzu i zaczęliśmy rozpalać grilla oraz śpiewać piosenki gdzie jedna z osób przygrywała nam na gitarze. Podczas tego wieczoru dołączyła do nas sympatyczna, czterdziestoletnia para holendrów, która razem z nami śpiewała oraz uczyła się naszego języka. Dzień ten zakończyliśmy w dyskotece na plaży.
Następnie przejeżdżając przez Makarską podziwialiśmy piękne krajobrazy udając się do Sarajewa.
Po dotarciu od razu ogarnął nas strach wywołany niecodzienną atmosferą którą tworzyły biegające i żebrzące dzieci oraz widoczne ślady wojny na budynkach. Podziwialiśmy słynny targ, meczety.
Następnie udaliśmy się na kolację gdzie raczyliśmy się tamtejszymi specjałami. Po posiłku pojechaliśmy do Dubrovnika gdzie nocowaliśmy na parkingu w centrum miasta".
Stowarzyszenie Szeroki Horyzont




















