- Kilka tygodni temu dostaliśmy zaproszenie do Stambułu, stwierdziłem, że skoro jest taka potrzeba i chęci, to warto byłoby polecieć tam i pokazać nasz film. Wymieniliśmy tony maili, były problemy finansowe (wiele osób nam pomogło-dziękujemy), potem wybuchły zamieszki w Stambule, cały czas monitorowaliśmy sytuację polityczną, ale mimo wszystko zdecydowaliśmy się na wylot. Projekt „Jego oczami” był wielkim ryzykiem, które się opłaciło (przekonuje się o tym na każdym spotkaniu z widzami), teraz też ryzykujemy i jestem pewny, że to się opłaci. Podobnie jak na Litwie, teraz znowu pokażemy kawałek Polski, naszych tradycji, góralszczyzny - mówi Szymon J. Wróbel autor projektu „Jego oczami”.
Do momentu wylotu do Stambułu, ekipa filmu codziennie spotyka się z widzami w różnych miastach. W poniedziałek odbyło się spotkanie w Nowym Sączu, dzisiaj w Bielsku- Białej, już jutro spotkanie z widzami Tarnowie, w piątek w Błoniu (pod Warszawą) i w sobotę rano wylot do Stambułu.
źródło: materiał prasowy, opr. s/



















