Na finałowym podjeździe mocno pracowali zawodnicy Lidl-Trek oraz Michał Kwiatkowski z zespołu Netcompany INEOS. Chwilę później decydujący atak przeprowadził mistrz Szwajcarii Jan Christen. Na 1600 metrów przed metą odjechał rywalom i mimo późniejszego kontrataku Marco Brennera utrzymał prowadzenie do samej linii mety. Jak przyznał po wyścigu, cierpliwie czekał na odpowiedni moment do ataku, mimo że po wcześniejszej kraksie odczuwał ból pleców.
Najlepszym z Polaków został Filip Gruszczyński z reprezentacji Polski, który ukończył etap na 36. miejscu. Kolarz zapowiedział, że podczas kolejnych górskich odcinków będzie próbował swoich sił w ucieczkach, licząc na poprawę pozycji w klasyfikacji generalnej.
Nowym liderem wyścigu został Bart Lemmen z Team Visma | Lease a Bike. Holender podkreślił, że najtrudniejsze chwile rywalizacji dopiero przed nim – zarówno na sobotnim górskim etapie w Bukowinie Tatrzańskiej, jak i podczas kończącej wyścig jazdy indywidualnej na czas. W klasyfikacji punktowej prowadzi Jonathan Milan, liderem klasyfikacji górskiej jest Dries De Bondt, natomiast koszulkę najaktywniejszego zawodnika zachował Radosław Frątczak. Tytuł najlepszego Polaka piątego etapu przypadł Filipowi Gruszczyńskiemu.
Przed zawodnikami teraz tzw. królewski etap z metą w Bukowinie Tatrzańskiej. Na zaledwie 126-kilometrowej trasie kolarze będą musieli pokonać aż sześć Premii Górskich PZU, w tym wymagającą Ścianę BUKOVINA oraz podjazdy w Sierockiem, Słodyczkach i na Pitoniówce. Ostateczne rozstrzygnięcia 83. Tour de Pologne zapadną w niedzielę podczas jazdy indywidualnej na czas przy Kopalni Soli „Wieliczka”.

















