Poniedziałek, 13 lipca | Imieniny: Irwina, Margarety, Sary
30.06.2026 | Czytano: 507

Chciał wyłudzić 240 tysięcy złotych metodą "na wypadek”

Brzescy policjanci udaremnili próbę wyłudzenia 240 tysięcy złotych od starszej mieszkanki powiatu. 40-letni mężczyzna, działający metodą „na wypadek”, został zatrzymany na gorącym uczynku po krótkim pościgu. Jak się okazało, był również poszukiwany listem gończym.

Chciał wyłudzić 240 tysięcy złotych metodą
Do zdarzenia doszło w czwartek, 25 czerwca, po godzinie 19. Dyżurny Komendy Powiatowej Policji w Brzesku otrzymał zgłoszenie o próbie oszustwa. Seniorka odebrała telefon od osoby podającej się za członka rodziny. Rozmówca przekonywał, że jej córka spowodowała tragiczny wypadek drogowy i jedynym sposobem uniknięcia natychmiastowego aresztowania jest przekazanie 240 tysięcy złotych. Po pieniądze miał zgłosić się rzekomy znajomy rodziny.

Mimo ogromnych emocji kobieta zachowała zimną krew. Zamiast przygotować gotówkę, poprosiła o pomoc sąsiada. Mężczyzna natychmiast powiadomił policję, dzięki czemu funkcjonariusze mogli przygotować zasadzkę.

Na miejsce skierowano policjantów wydziału kryminalnego oraz wydziału do walki z przestępczością gospodarczą. W pobliżu posesji zauważyli podejrzanego mężczyznę. Gdy ten dostrzegł funkcjonariuszy, podjął próbę ucieczki. Po krótkim pościgu został zatrzymany.
Po sprawdzeniu jego danych w policyjnych systemach okazało się, że zatrzymany 40-letni mieszkaniec województwa śląskiego był już wcześniej notowany za przestępstwa, a dodatkowo ukrywał się przed wymiarem sprawiedliwości i był poszukiwany listem gończym.

Następnego dnia Prokuratura Rejonowa w Brzesku przedstawiła mężczyźnie zarzut usiłowania oszustwa. Za ten czyn grozi kara do ośmiu lat pozbawienia wolności. Na wniosek prokuratora sąd zastosował wobec podejrzanego tymczasowy areszt na okres trzech miesięcy.

Policja przypomina, że oszuści działający metodą „na wypadek” lub „na wnuczka” wykorzystują przede wszystkim silne emocje i presję czasu. Przekonują swoje ofiary, że bliska osoba spowodowała poważny wypadek i potrzebuje natychmiast pieniędzy na kaucję lub uniknięcie aresztu. Często nakazują zachowanie tajemnicy i niepozwalają na kontakt z rodziną.

Funkcjonariusze podkreślają, że policjanci, prokuratorzy ani inni urzędnicy nigdy nie żądają przekazywania gotówki, biżuterii czy kodów BLIK. W przypadku podobnych telefonów należy natychmiast przerwać rozmowę, samodzielnie skontaktować się z członkiem rodziny, którego dotyczy sprawa, a w razie podejrzenia oszustwa niezwłocznie zadzwonić pod numer alarmowy 112.

Jak pokazuje przypadek z powiatu brzeskiego, zachowanie spokoju, ograniczone zaufanie i szybka reakcja mogą skutecznie udaremnić działania przestępców.
Źródło Małopolska Policja, opr. wai
Reklama

Komentarze

Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Partnerzy malopolskaonline.pl