Rozpoczynając rozważania przy stacji „U Piłata”, kardynał zwrócił uwagę na konieczność zatrzymania spirali nienawiści. Odwołując się do interpretacji św. Augustyna, przypomniał, że słowa „Oto człowiek” miały zatrzymać narastającą agresję wobec Jezusa.
Hierarcha postawił pytanie o współczesność: czy potrafimy powiedzieć „dość”? Zauważył, że granice moralne coraz częściej się przesuwają, a zachowania nieakceptowalne jeszcze dekady temu dziś bywają tolerowane. – Musi przyjść moment, w którym zatrzymujemy się i mówimy: dalej nie można – podkreślał.
W dalszej części rozważań kard. Ryś odwołał się do refleksji św. Tomasza z Akwinu, wskazując na kontrast między brutalną władzą Piłata a duchową królewskością Jezusa.
Przywołując słowa Jana Pawła II, zaznaczył, że prawdziwa władza nie opiera się na przemocy, lecz na oddziaływaniu na ludzkie serce. – Jeśli nie masz władzy nad czyimś sercem, nie masz nad nim żadnej władzy – mówił kardynał.
Podkreślił, że Jezus – upokorzony, cierpiący, w koronie cierniowej – objawia właśnie taką władzę. To w niej człowiek doświadcza czegoś głębszego niż siła czy przymus.
Solidarność z grzesznikiem
Trzecim, kluczowym wątkiem była solidarność. Kardynał przypomniał, że Jezus w scenie „Oto człowiek” ukazuje pełnię swojego człowieczeństwa – także poprzez solidarność z grzesznikami.
– Człowieka mierzy się solidarnością – zaznaczył metropolita, dodając, że prawdziwa próba człowieczeństwa dokonuje się w relacji z drugim człowiekiem, zwłaszcza wtedy, gdy ten upada.
Symbolicznym wyrazem tej solidarności jest korona cierniowa – znak grzechu, który Jezus bierze na siebie. – To jest miara solidarności Boga z człowiekiem – mówił kardynał, podkreślając, że łatwo być blisko ludzi sukcesu, znacznie trudniej nie zostawić człowieka w jego słabości.
„To miara naszego człowieczeństwa”
Na zakończenie kard. Grzegorz Ryś zebrał swoje rozważania w trzy krótkie wezwania: postawić granicę złu, odkrywać władzę Jezusa nad sercem oraz być solidarnym z człowiekiem w jego grzechu i upadku.
– Wszystkie te trzy postawy są miarą naszego człowieczeństwa – podsumował.


















