Grupa operowała na terenie województw małopolskiego, podkarpackiego i świętokrzyskiego. Ich celem były domy jednorodzinne, garaże, sklepy, magazyny oraz lokale usługowe. Przestępcza działalność trwała co najmniej od października 2024 roku, a straty poniesione przez pokrzywdzonych mogą przekraczać 450 tysięcy złotych.
Śledczy podkreślają, że sprawcy działali zuchwale i bezwzględnie, a ich działania wywoływały strach wśród mieszkańców okolicznych miejscowości.
Do zatrzymań doszło 29 marca. Ze względu na podejrzenie, że przestępcy mogą posiadać broń palną, w operacji wzięło udział kilkudziesięciu policjantów, w tym funkcjonariusze Samodzielnych Pododdziałów Kontrterrorystycznych Policji z Krakowa, Kielc i Katowic.
Zatrzymani to mężczyźni w wieku od 26 do 65 lat, mieszkający w jednej z miejscowości powiatu dąbrowskiego. Jak ustalono, część z nich była już wcześniej karana za podobne przestępstwa. Po odbyciu wyroków wrócili do przestępczego procederu, angażując do niego swoich sąsiadów.
Łupy warte setki tysięcy złotych
Podczas przeszukań policjanci zabezpieczyli ogromne ilości skradzionego mienia. Wśród odzyskanych przedmiotów znalazły się m.in. motocykle, pojazdy elektryczne, sprzęt RTV i AGD, narzędzia budowlane, materiały wykończeniowe, panele fotowoltaiczne, paliwo, a nawet żywność.
Z ustaleń wynika, że sprawcy kradli wszystko, co miało jakąkolwiek wartość – część rzeczy sprzedawali, inne wykorzystywali na własne potrzeby. Jeden z zatrzymanych zamontował we własnym domu skradzione drzwi.
W trakcie działań ujawniono również ostrą amunicję, a na jednej z posesji znaleziono dwa dziki, co stanowi naruszenie przepisów prawa łowieckiego.
Lider i zastraszanie ofiar
Za organizację działalności grupy odpowiadał 32-latek, który w przeszłości odbywał karę więzienia. To on wskazywał cele i koordynował działania pozostałych członków. Według policji grupa nie tylko dokonywała kradzieży, ale również zastraszała swoje ofiary, budując atmosferę strachu w lokalnej społeczności.
Zarzuty i areszty
Zatrzymani zostali doprowadzeni do prokuratury, gdzie usłyszeli zarzuty kradzieży oraz kradzieży z włamaniem. Decyzją sądu czterech z nich trafiło do tymczasowego aresztu.
Śledztwo w tej sprawie prowadzone jest pod nadzorem Prokuratury Okręgowej w Tarnowie i ma charakter rozwojowy. Policja nie wyklucza kolejnych zatrzymań.





















