Oszust twierdził, że po ich użyciu chłopak trafił do szpitala, gdzie zmarł. Pod pretekstem konieczności pokrycia kosztów pogrzebu żądał pieniędzy. Przestraszeni sprzedawcy, obawiając się konsekwencji prawnych, wykonywali przelewy na wskazane przez niego konta.
W ten sposób 20-latek wyłudził łącznie ponad 30 tysięcy złotych. Po zatrzymaniu przyznał się do popełnienia przestępstwa i złożył wyjaśnienia.
Mężczyzna usłyszał zarzuty oszustwa. Grozi mu kara od 6 miesięcy do 8 lat pozbawienia wolności.
Policja nie wyklucza, że ofiar mogło być więcej, ponieważ sprawca działał na terenie całego Krakowa. Funkcjonariusze apelują do osób, które mogły zostać poszkodowane w podobny sposób, o kontakt z Komisariatem Policji V w Krakowie.




















