Ćwiczenia koncentrowały się na segregacji medycznej poszkodowanych, udzielaniu pierwszej pomocy oraz sprawnej ewakuacji rannych do strefy bezpiecznej. Tam zorganizowano polowy punkt medyczny, w którym poszkodowani oczekiwali na przekazanie zespołom ratownictwa medycznego, pozostając pod stałą kontrolą parametrów życiowych.
Szczególnym wyzwaniem była praca w ograniczonej przestrzeni wagonów kolejowych, przy jednoczesnej obsłudze wielu osób poszkodowanych. Choć scenariusz nie zakładał użycia ciężkiego sprzętu ratowniczego, ratownicy musieli działać pod presją czasu, podejmując szybkie decyzje w warunkach chaosu i dużego obciążenia psychicznego. Realizm ćwiczeń pozwolił sprawdzić procedury oraz organizację działań w warunkach zbliżonych do rzeczywistego wypadku.
W ćwiczeniach udział wzięli także ratownicy z grup PCK z Czechowic-Dziedzic oraz Zabrza. Istotną rolę odegrali pozoranci – łącznie 35 osób, które wcieliły się w role poszkodowanych, realistycznie odgrywając urazy i zachowania charakterystyczne dla sytuacji kryzysowych. Obserwatorami wydarzenia byli przedstawiciele administracji wojewódzkiej, odpowiedzialni za bezpieczeństwo i zarządzanie kryzysowe.
Jak podkreślają organizatorzy, regularne ćwiczenia tego typu są kluczowe dla utrzymania wysokiego poziomu gotowości operacyjnej i skutecznego reagowania w sytuacjach realnych zagrożeń.





















