Piątek, 06 lutego | Imieniny: Bohdana, Doroty, Pawła
06.02.2026 | Czytano: 97

Technologia, przestrzeń i hybrydowa moc. Test Chery Tiggo 9 podczas Projektu Zima

Nowoczesny design, imponujące rozmiary i ogromna liczba systemów elektronicznych - tak w skrócie można podsumować nasze pierwsze wrażenia z jazdy Chery Tiggo 9. Samochód mieliśmy okazję sprawdzić w praktyce podczas Projektu Zima, która w miniony weekend odbyła się na stacji Rusin Ski, a już w najbliższy weekend zimowa inicjatywa przeniesie się do Białki Tatrzańskiej, gdzie ponownie będzie można zobaczyć i przetestować nowoczesne modele w górskich warunkach.

Technologia, przestrzeń i hybrydowa moc. Test Chery Tiggo 9 podczas Projektu Zima
Flagowy SUV segmentu D
Chery Tiggo 9 PHEV to flagowy SUV marki w segmencie D, dostępny w Polsce od listopada 2025 roku. Model pełni rolę technologicznego "showcaseu" producenta, łącząc napęd hybrydowy typu plug-in o wysokiej wydajności, przestronne - nawet siedmioosobowe - wnętrze oraz rozbudowane systemy komfortu i bezpieczeństwa.
 

Testowana wersja Tiggo 9 PHEV Prestige AWD wyceniona została na 209 900 zł. Pod maską pracuje dedykowany układ CHERY Super Hybrid, obejmujący benzynowy silnik 1.5T-GDI, 3-biegową hybrydową przekładnię dwusprzęgłową, baterię o pojemności 34,46 kWh, dwa silniki elektryczne oraz generator. Całość generuje 428 KM mocy systemowej, co pozwala przyspieszyć od 0 do 100 km/h w 5,4 sekundy.
Zasięg, który robi różnicę

Duża bateria umożliwia przejechanie nawet do 147 km w trybie w pełni elektrycznym, a łączny zasięg sięga do 1 050 km. Średnie zużycie paliwa według WLTP wynosi 1,7 l/100 km, natomiast po rozładowaniu baterii - 6,9 l/100 km w trybie hybrydowym. Obsługa szybkiego ładowania prądem stałym pozwala uzupełnić energię od 30 do 80 procent w około 18 minut.

Przestrzeń i rozmiary
Tiggo 9 to samochód naprawdę obszerny - i to widać już po samych wymiarach. Nadwozie mierzy 4 810 mm długości, 1 925 mm szerokości i 1 741 mm wysokości, przy rozstawie osi 2 800 mm. Przekłada się to na bardzo przestronne wnętrze i dużą elastyczność aranżacji kabiny. Auto oferuje konfigurację siedmioosobową, z możliwością przesuwu drugiego rzędu o 260 mm i funkcją Easy Entry ułatwiającą dostęp do trzeciego rzędu.
Pojemność bagażnika wynosi 143 litry przy rozłożonym trzecim rzędzie, 819 litrów po jego złożeniu i aż 2 065 litrów przy złożonym drugim i trzecim rzędzie.
Cyfrowe centrum dowodzenia
Najbardziej charakterystycznym elementem wnętrza jest wielki ekran na desce rozdzielczej, będący centrum sterowania całym samochodem. Kabina została wyposażona w 15,6-calowy ekran dotykowy 2.5K HD, 10,25-calowy cyfrowy zestaw wskaźników, wyświetlacz HUD oraz system kamer 540°. Wszystko podporządkowane jest cyfrowej obsłudze - od multimediów, przez klimatyzację, po ustawienia pojazdu.
 

To rozwiązanie robi ogromne wrażenie wizualne, jednak w praktyce nie zawsze okazuje się intuicyjne. Mnogość opcji w każdej kategorii jest tak duża, że odnalezienie podstawowych funkcji potrafi na początku zająć sporo czasu. Dość powiedzieć, że samo uruchomienie radia i wyszukanie stacji RMF zajęło nam na tyle długo, że w międzyczasie pokonaliśmy w ciszy ponad 20 kilometrową trasę. Co więcej, okazało się, że RMF na falach FM w testowanym egzemplarzu nie działał, a inna popularna stacja była odbierana bardzo słabo. Dużo lepiej reprezentowane były stacje nadawane w standardzie DAB, choć i tu emisja bywała zrywana z powodu słabego sygnału.

Elektronika - wsparcie i wyzwanie
Zaawansowane systemy elektroniczne są niewątpliwie jednym z największych atutów Tiggo 9, ale potrafią też zaskoczyć. W trakcie jazdy, gdy w naszym samochodzie rozładował się akumulator wysokiego napięcia, system wyświetlał komunikat przypominający o konieczności zmiany trybu jazdy. Problem w tym, że komunikat nie prowadził do miejsca, w którym można było dokonać wymaganej zmiany. Naciśnięcie "OK" skutkowało jedynie zamknięciem ostrzeżenia, a mimo kilku prób nie udało nam się odnaleźć ustawienia, którego domagał się samochód.
 

To przykład sytuacji, w której pełna cyfryzacja - choć nowoczesna - może okazać się mniej przyjazna dla użytkowników przyzwyczajonych do tradycyjnych rozwiązań.

Komfort i luksus na pokładzie
Pod względem wyposażenia Tiggo 9 PHEV aspiruje do klasy premium. Na pokładzie znalazły się m.in. 14-głośnikowy system audio, 64-kolorowe oświetlenie ambientowe, ogromny panoramiczny dach, dwustrefowa klimatyzacja automatyczna oraz system oczyszczania powietrza, co w naszym regionie nie jest bez znaczenia. Fotele oferują podgrzewanie, wentylację i funkcję masażu, a fotel pasażera dodatkowo wyposażono w elektryczny podnóżek. Producent zadbał także o niski poziom hałasu w kabinie, stosując liczne bariery wygłuszające i aktywną redukcję dźwięków.
Napęd AWD i bezpieczeństwo
 

Inteligentny napęd na cztery koła reaguje w czasie około 100 milisekund, dynamicznie rozdzielając moment obrotowy w zależności od warunków. Kierowca ma do dyspozycji sześć trybów jazdy, w tym Snow, Mud i Off-Road, co dobrze wpisuje się w charakter samochodu testowanego w zimowych, górskich realiach.
 

W kwestii bezpieczeństwa Tiggo 9 PHEV oferuje rozbudowany pakiet systemów wspomagania kierowcy, 10 poduszek powietrznych oraz nadwozie wykonane w większości ze stali wysokowytrzymałej. Całość uzupełnia długi pakiet gwarancyjny - 7 lat lub 150 tys. km na pojazd oraz 8 lat lub 160 tys. km na komponenty wysokonapięciowe.

Nowoczesność z wyraźnym charakterem
Chery Tiggo 9 PHEV to samochód, który bez wątpienia robi wrażenie skalą, technologią i osiągami. Jest przestronny, bardzo bogato wyposażony i wyraźnie nastawiony na cyfrową przyszłość motoryzacji. Jednocześnie test w ramach Projektu Zima pokazał, że tak daleko posunięta elektronizacja wymaga od kierowcy czasu i przyzwyczajenia - zwłaszcza jeśli wcześniej preferował bardziej klasyczne rozwiązania.


Materiał powstał we spółpracy z Chery Polska
Reklama

Komentarze

Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Partnerzy malopolskaonline.pl