Protestujący podkreślają, że wszystkie sześć zaprezentowanych przez GDDKiA wariantów drogi jest dla nich nie do zaakceptowania. Zwracają uwagę na groźbę wyburzeń, wzrostu hałasu i zanieczyszczenia powietrza oraz nieodwracalnego zniszczenia terenów zielonych. Mieszkańcy alarmują, że gmina Mogilany i tak jest już obciążona istniejącą Zakopianką, a kolejne inwestycje – w tym planowana linia kolejowa – sprawią, że jakość życia znacząco się pogorszy. Wójt gminy podkreśla, iż samorząd nie wyraża zgody na przebieg S7 przez jej teren i będzie bronił interesów lokalnej społeczności.
Kontrowersje budzą również szczegóły przedstawionych wariantów. Według informacji przekazanych przez GDDKiA, projekt przewiduje sześć możliwych przebiegów trasy, rozpoczynających się kolejno na węźle A4 Łagiewniki, przyszłym węźle Kraków Tuchowska oraz planowanym węźle Kraków Blacharska. Każda z tych lokalizacji została rozwinięta w dwa kierunki prowadzenia drogi, co daje łącznie sześć wariantów od zwartych tunelowych tras z dużą liczbą estakad po przebiegi prowadzące bliżej obecnej Zakopianki, w rejonie Głogoczowa. To właśnie te ostatnie, zdaniem mieszkańców, mogą najbardziej ingerować w tereny zabudowane Mogilan, Gaju oraz sąsiednich miejscowości.
Choć GDDKiA zapewnia, że realizacja inwestycji usprawni ruch między Krakowem a Podhalem i odciąży zatłoczoną zakopiankę, protestujący żądają pogłębionych konsultacji i ponownego przeanalizowania proponowanych tras. Twierdzą, że proces podejmowania decyzji nie daje mieszkańcom realnego wpływu na kształt inwestycji, a przedstawione dokumenty są trudne do zrozumienia i nie odpowiadają na kluczowe pytania dotyczące konsekwencji środowiskowych i społecznych.





















