To jednak nie jedyny przypadek z ostatnich dni. Na Podhalu tam policjanci zatrzymali obywatela Ukrainy jadącego rowerem pod wpływem alkoholu. Mężczyzna miał ponad dwa promile i, podobnie jak w przypadku mieszkańca powiatu miechowskiego, poniósł dotkliwe konsekwencje finansowe. Te aktualne przykłady pokazują, że mimo jesieni i zbliżającej się zimy wciąż zdarzają się osoby decydujące się na jazdę rowerem, co gorsza po alkoholu.
Na tle tych wydarzeń warto przypomnieć akcję, która miała miejsce nad Jeziorem Czorsztyńskim. Policjanci ze Szczawnicy podczas kontroli prowadzonych na tamtejszych ścieżkach rowerowych zatrzymali kilku nietrzeźwych rowerzystów, w tym osoby mające ponad promil alkoholu!
Wszystkie te zdarzenia łączy jedno – nietrzeźwi rowerzyści stanowią realne zagrożenie, zarówno dla siebie, jak i dla innych. Policja apeluje o rozsądek i przypomina, że jazda na rowerze po alkoholu jest nie tylko niebezpieczna, ale także kosztowna.





















