W trakcie dyskusji - Anna Paluch (PiS) nazwała trwającą prywatyzację PKL wyprzedażą majątku narodowego. - Dlaczego spłacać długi PKP ze sprzedaży klejnotów narodowych - pytała, zwracając się w stronę ław rządowych. Przypomniała także o kwestiach wywłaszczeniowych. Mówiąc o możliwości upominania się właścicieli terenów o zwrot zabranego mienia, dodała: - To są tereny, wobec których są poważne wątpliwości prawne. Czy sądzicie, że następców prawnych właścicieli nie stać na adwokatów? Pełne wystąpienie posłanki tutaj.
Arkadiusz Mularczyk (Solidarna Polska) mówił o wątpliwościach co do prywatyzacji spółki, jakie zgłosiła Agencja Bezpieczeństwa Wewnętrznego. Andrzej Adamczyk (PiS) pytał - czy Małopolska jest gorsza od Pomorza. Mówił, że choć koalicja sprzeciwia się przekazaniu akcji PKL woj. małopolskiemu, chce przekazać władzom woj. pomorskiego udziały w trójmiejskiej Szybkiej Kolei Miejskiej.
Minister transportu Sławomir Nowak odparował, że poseł Adamczyk nie odróżnia kolejki wożącej turystów od pociągów jeżdżących po torach i realizujących służbę publiczną, i dodał, że PKL "to musi być prywatna własność, będzie lepiej zarządzana niż dotychczas".
W głosowaniu uczestniczyło 444 posłów, za wnioskiem o odrzucenie projektu głosowało 217, przeciw - 221, a sześciu wstrzymało się od głosu. Pojawienie się wyników głosowania na tablicy wywołało żywiołową reakcję opozycji. Marszałek Sejmu przerwała odczytywanie wyników głosowania, ogłosiła przerwę i zwołała Konwent Seniorów. Odczytywanie wyników dokończyła po kilkuminutowej przerwie.
Za odrzuceniem projektu opowiedzieli się wszyscy posłowie PO uczestniczący w głosowaniu, wśród nich Jagna Marczułajtis. Poseł Andrzej Gut Mostowy, podobnie jak Marian Cycoń - wstrzymali się od głosu.
Przeciw byli wszyscy głosujący z PiS, Ruchu Palikota, SLD i Solidarnej Polski. Za odrzuceniem opowiedziało się 19 posłów PSL, a czterech posłów tej partii było przeciw. Przeciw zagłosowało też dwóch posłów niezrzeszonych, a jeden był za.
Jak głosowali poszczególni posłowie - zobacz tutaj.
Wyniki głosowania oznaczają, że projekt trafi do dalszych prac w komisjach infrastruktury, samorządu terytorialnego i skarbu.
PAP, s/




















