Wtorek, 02 czerwca | Imieniny: Erazma, Marianny, Marzanny
29.08.2025 | Czytano: 456

Domagają się wprowadzenia zakazu sprzedaży fajerwerków i żywych ryb

Petycja Krakowskiego Stowarzyszenia Obrony Zwierząt do Rady Miasta Krakowa w sprawie zmiany regulaminu miejskich targowisk w Krakowie przez wprowadzenie zakazu sprzedaży żywych ryb oraz fajerwerków

Domagają się wprowadzenia zakazu sprzedaży fajerwerków i żywych ryb

Fakt, że w ostatnich miesiącach nadal nie doszło do żadnych ograniczeń w prawie krajowym w tym zakresie, oznacza, iż ponownie pojawi się problem strzelania i hałasów, a także rzezi karpi w okresie świątecznym. Dlatego KSOZ zwraca się ponownie do Rady Miasta Krakowa o podjęcie możliwych, lokalnych działań w tej sprawie, o co występowaliśmy już do RMK w dniu 12.10.2022 r. (kierując petycję o wprowadzenie zakazu sprzedaży żywych ryb na miejskich targowiskach), w dniu 16.08.2023 r. (kiedy to wystosowaliśmy petycję o zakaz sprzedaży fajerwerków na miejskich targowiskach) oraz w dniu 9.09.2024 r. (kierując petycję o zakaz sprzedaży fajerwerków i żywych ryb na miejskich targowiskach). Dotychczas Rada większością głosów odrzucała wszystkie nasze petycje w tej sprawie, dając tym samym regularnie dowód kompletnej ignorancji i lekceważenia praw zwierząt w Krakowie, ale być wreszcie nadejdzie czas na refleksję.

Jeśli chodzi o sprzedaż żywych ryb, to należy zakwalifikować ją jako oczywiste znęcanie się nad zwierzętami. Widok ich otwartych boleśnie pyszczków, ich śmiertelnie przerażonych oczu jest wstrząsający dla każdego człowieka posiadającego empatię i choćby minimalną wiedzę  na temat tych zwierząt, które choć cierpią w milczeniu, to  jako kręgowce posiadają system nerwowy podobny do tego, jaki mają psy czy koty. Tak samo odczuwają ból i przerażenie, tak samo zasługują na humanitarne traktowanie. Handel żywymi karpiami jest więc zwyczajnym okrucieństwem, a jego tradycje nie są wcale długie i sięgają najwyżej wczesnego okresu PRL. Dlatego ci, którzy usiłują usprawiedliwiać  w jakikolwiek sposób dręczenie tych zwierząt, dają dowód braku współczucia wobec tych czujących istot i po prostu głupoty opornej wobec wiedzy i argumentacji tak naukowej, jak i kulturowej oraz przede wszystkim etycznej, głupoty, do której nic nie przemawia. Zdumiewa przy tym fakt, że w sytuacji, kiedy wiedza na ten temat jest coraz bardziej powszechna i niemal wszystkie wielkie sieci sklepów zrezygnowały już z tego procederu, to Rada Miasta Krakowa nadal bezwstydnie zezwala na dręczenie żywych ryb na miejskich targowiskach.

Z kolei odnośnie fajerwerków, obwiązujący stan prawny w żadnej mierze nie uwzględnia oddziaływania poziomu ich hałasu i częstotliwości na zwierzęta. Tymczasem mają one znacznie wrażliwszy słuch niż ludzie, a huk wystrzałów wywołuje u nich niewyobrażalne stany lękowe i przerażenie. W rezultacie bardzo często noc sylwestrowa to czas zaginięć i ucieczek psów czy kotów, które bywa, że już nigdy nie zostają odnalezione. W wielu przypadkach sylwestrowa kanonada kończy się śmiercią przestraszonych zwierząt, które w wyniku wystrzałów umierają na zawał serca, giną pod kołami samochodów czy padają z wycieńczenia. Podobnie na fajerwerki reagują dzikie zwierzęta, żyjące w mieście, a także ptaki, które podczas panicznej ucieczki narażone są na zderzenia z różnymi obiektami, a potem zalegają martwe na ulicach i chodnikach. I nie ulega dla nas najmniejszej wątpliwości, że żadna rozrywka nie jest w stanie usprawiedliwić takiego nieszczęścia bezbronnych zwierząt.

Z tych powodów Krakowskie Stowarzyszenie Obrony Zwierząt zwraca się po raz kolejny do Rady Miasta Krakowa o podjęcie stosownych działań w wymiarze lokalnym, które mają realny wymiar i leżą w jej kompetencjach. W szczególności oczekujemy zmiany uchwały nr XX/267/07 RMK z dnia 12 września 2007 r. w sprawie regulaminów targowisk w taki sposób, aby wprowadzała ona całkowity zakaz sprzedaży żywych ryb i fajerwerków na miejskich targowiskach, co już zrobiono w innych miastach, np. we Wrocławiu.

Mamy przy tym nadzieję, że Rada Miasta Krakowa zajmie się tą sprawą bez zbędnej zwłoki, tak aby miejskie targowiska już w najbliższym okresie świątecznym nie zamieniły się po raz kolejny w miejsca kaźni żywych ryb i arsenały fajerwerków. Dalsze utrzymywanie tego stanu rzeczy byłoby bowiem równoznaczne z pochwałą znęcania się nad zwierzętami i kompromitacją władz miasta.

Agnieszka Wypych
Prezes Krakowskiego Stowarzyszenia Obrony Zwierząt


Petycję przesyłano także do wiadomości prezydenta Krakowa Aleksandra Miszalskiego, apelując jednocześnie, aby udzielił poparcia dla postulowanych rozwiązań.
Źródło mat. prasowe KSOZ
Reklama

Komentarze

Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Partnerzy malopolskaonline.pl