W niedzielę przy Sanktuatium Matki Bożej Fatimskiej na Krzeptówkach, z porannym słońcem wschodzącym nad Giewontem, w zwartym szeregu, do błogosławieństwa księży pallotynów ustawiło się ponad 63 kolarzy. Pokropieni święconą wodą cykliści mogli wyruszyć na trasę. Nie zapomnieli jednak o Olczy i Matce Bożej Objawiającej Cudowny Medalik – tam również spadły na nich solidne krople wody. Opuszczając Zakopane udali się w kierunku Ludźmierza – Matka Boża Ludźmierska, Gaździna Podhala, od początku istnienia pielgrzymki rowerowej jest patronką i orędowniczką cyklistów. Po uroczystej mszy świętej o godzinie 9 pielgrzymi, wraz z wieloma sympatykami, rodzinami i dziećmi, udali się do Ogrodu Różańcowego na krótką modlitwę. To był już ostatni przystanek na Podhalu. Wyruszyli w pełnym słońcu w kierunku Krakowa, omijając zakorkowaną o tej porze dnia „zakopiankę”.
Na kilkadziesiąt kilometrów przed metą kolarzy czekała niespodzianka – Gościniec Beskid w podkrakowskiej Jasienicy ugościł strudzonych pielgrzymów smacznym obiadem. Były nawet regionalne tańce i śpiew. Po takim serdecznym przyjęciu aż żal było odjeżdżać – jednak do miejsca noclegu kolarze mieli jeszcze trochę do pokonania. Wyższe Seminarium Duchowne w Krakowie już oczekiwało na ponad sześćdziesięcioosobową grupę rowerowych pątników.
Jutro msza święta w Katedrze Wawelskiej. I do pokonania ok. 140 km.
Projekt jest współfinansowany przez Urząd Marszałkowski Województwa Małopolskiego.


























































































































































