Prelegenci poruszyli kwestie związane z rozproszeniem sektora, brakiem wymiany wiedzy i doświadczenia między organizacjami, a także współpracą z administracją publiczną.
- Ubolewam nad tym, że w Polsce nie ma organizacji sieciowych. Nie buduje się struktur ogólnopolskich, które gromadziłyby kapitał wiedzy. Gdyby w Polsce zainwestować w rozwój sieci organizacji społecznych, nie tylko zyskalibyśmy wiedzę, ale stalibyśmy się partnerem organizacji pozarządowych w Europie – mówił podczas wystąpienia Prezes Stowarzyszenia Siemacha.
Ks. Augustyński w swoim wystąpieniu obalał mity dotyczące sektora pozarządowego. Apelował również do przedstawicieli organizacji społecznych o odejście od języka emocji, a skupieniu się na ideach, problemach społecznych i ich rozwiązaniu.
Prelegenci podkreślali, że organizacje nie powinny wstydzić się zatrudniana pracowników, lecz edukować potencjalnych darczyńców, co do ich roli.
W dyskusji panelowej wzięli udział przedstawiciele zaproszonych organizacji, m.in. Strim Stowarzyszenie Rozwoju i Integracji Młodzieży oraz Fundacja Biuro Inicjatyw Społecznych. Debatowano nad przyszłością organizacji, możliwościami konsolidacji oraz jakością współpracy na linii organizacja – samorząd. Zdaniem uczestników dobre relacje z samorządem znacznie wpływają na stabilność organizacji.
- Sektor pozarządowy w Krakowie posiada olbrzymi potencjał, o jego sile stanowią ludzie, jak i siła ekonomiczna – reasumował przewodniczący Stowarzyszenia Tak, Kraków!, poseł Ireneusz Raś.
Podsumowaniem dyskusji było stwierdzenie, że organizacje powinny zaczną działać wspólnie, wychodzić poza obszar własnych interesów i działać na rzecz poprawy sytuacji całego sektora.
opr.s/



















