Przypomnijmy, że KSOZ zaapelował o wznowienie akcji ustawiania tablic ostrzegawczych „Uwaga na jeże”, która miała miejsce 3 lata temu. Zdaniem Stowarzyszenia, tego typu akcja nie powinna mieć charakteru jednorazowego, ale charakter cykliczny, tak jak np. we Wrocławiu. Tym bardziej, że w skali całego miasta takich tablic jest zdecydowanie za mało, bo tylko 26, podczas gdy dla porównania np. w znacznie mniejszym Lublinie ustawiono ich 37.
Jak informuje Agnieszka Wypych, co czwarty jeż ginie pod kołami samochodów. Dlatego trzeba im pomóc również poprzez odpowiednie oznakowanie ulic, tak aby kierowcy mogli wykazać się większym skupieniem i uwagą.
W związku z faktem, że do KSOZ dotarły również zgłoszenia dotyczące Bochni i Wieliczki, Stowarzyszenie postanowiło zasygnalizować ten problem także władzom tych miast.


















