O jeszcze większą postarały się w drugiej potyczce. „Dwójka” była faworytem, ale szybko straciła gola i… głowę. Miała szczęście, że przeciwniczki nie wykorzystały rzutu karnego. Ale co się odwlecze. Chwilę później otrzymały drugi cios. Po zmianie stron „dwójka” atakowała, stwarzała sobie dogodne sytuacje, ale świetnie między słupkami spisywała się J. Piekarczyk, która Węgrzyn będzie się długo śniła po nocach. Wybroniła jej nie „setki”, ale „dwusetki”. Dodajmy w kapitalnym stylu.
Dziewczęta Roberta Szopińskiego po 5 minutach przerwy zmierzyły się z Łapszami i wydawało się, że ta potyczka powinna być dla nich formalnością. Na to przynajmniej wskazywały wcześniejsze mecze. Tymczasem niespodzianka. Łapsze pewnie wygrały 4:0 i nie wykorzystały jeszcze rzutu karnego. Była to wygrana, która nie poprawiła ich czwartej pozycji.
Za to umożliwiła „dwójce” walkę o mistrzostwo. Musiała wygrać z Ludźmierzem. Był to zacięty pojedynek. Emocje „grzały” obie ławki. Po pierwszej połowie mistrzem były podopieczni Bartosza Gotkiewicza, ale rywalki się nie załamały stratą gola z wolnego (Węgrzyn) i po przerwie przystąpiły do ofensywy, która przyniosła im wyrównanie. Teraz role się odwróciły. One zajmowały mistrzowski tron. Grały więc spokojnie w obronie i wyprowadzały kontry. Po jednej z nich, 90 sekund przed końcową syreną, zadały decydujące trafienie.
Wyniki: Łapsze Niżne – Nowy Targ II 1:2, Ludźmierz – Nowy Targ I 1:1, Łapsze Niżne – Ludźmierz 1:6, Nowy Targ II – Nowy Targ I 0:2, Łapsze Niżne – Nowy Targ I 4:0, Nowy Targ II – Ludźmierz 1:2.
Ludźmierz: Klaudia Jachymiak, Joanna Ulman, Kamila Podczerwińska, Joanna Rusnaczyk, Monika Bryniarska, Martyna Panek, Maria Ulman, Karolina Radecka, Katarzyna Kos, Katarzyna Wrzaszczak, Ewelina Czaja. Trener Paweł Gil.
Tekst i zdjęcia Stefan Leśniowski































