Pomimo interwencji u Przewodniczącego Rady Miasta, petycja KSOZ trafi pod głosowanie dopiero po 90 dniach od zgłoszenia, na pierwszej, poświątecznej sesji. Wiadomo też, że Komisja Skarg, Wniosków i Petycji zarekomendowała Radzie Miasta jej odrzucenie, powołując się na stanowisko prezydenta Krakowa, który nie chce zrezygnować z procederu sprzedaży żywych ryb na miejskich targowiskach i usprawiedliwia to obowiązującymi przepisami prawa.
– Prawo w tej sprawie jest skandaliczne, ale nie zabrania nikomu zachowywać się przyzwoicie – komentuje Agnieszka Wypych, prezes Krakowskiego Stowarzyszenia Obrony Zwierząt. Jak podkreśla, z handlu żywymi rybami zrezygnowały w ostatnim czasie nie tylko Biedronka, Lidl, Carrefour czy Auchan, ale także władze Poznania, Łodzi czy Wrocławia. – Sprzedaż żywych ryb nigdy nie będzie ani humanitarna ani etyczna, bowiem wiąże się z cierpieniem na każdym etapie tego procesu. Dlatego zakaz jest jedynym racjonalnym rozwiązaniem – dodaje Agnieszka Wypych.
Już teraz wiadomo, że Rada Miasta Krakowa jest w tej sprawie podzielona, a podczas środowej sesji będzie głosowana także poprawka jednego z radnych, wzywająca do poparcia petycji Krakowskiego Stowarzyszenia Obrony Zwierząt.
fot. ilustracyjne M. Adamowski




















