Następnie po apelu poległych, głos zabrał starosta Piotr Bąk przypominając w jak trudnych czasach niezłomni walczyli o niepodległość.
- Na tym pomniku jest blisko 100 nazwisk żołnierzy , których matecznikiem były Gorce, którzy operowali na Podhalu, w Tatrach i Pieninach, a nawet po Kraków, gdzie potrafili rozbić więzienie, by uwolnić swoich kolegów - mówił. - Te nazwiska to często jest symboliczny grób, bo część z nich nie ma swoich nagrobków. Ci, którzy zostali schwytani i zamordowani przez komunistów byli porzucani w dołach kloacznych i na wysypiskach śmieci, a także w miejscach ukrytych, aby pamięć o nich nie przedostała się do społeczeństwa, aby nie budowała kolejnych pokoleń.
Starosta wspomniał także o próbie zakłamania historii i apelował o to, aby szukać prawdy.
ms/ zdj. Marcin Szkodziński



































































