Minister Piotr Gliński - z telebimu - mówił o tym, że "skoki narciarskie mają w Polsce długą tradycję". Przypomniał o nieistniejącej już skoczni na Antałówce. Nazwał Zakopane - "niekwestionowaną stolicą polskich skoków". - 42 miliony zł dofinansowania z Ministerstwa Kultury pozwoliło na udostępnienie skoczkom 5 różnych rozmiarów skoczni. To od dzisiaj jeden z najnowocześniejszych na świecie tego typu obiekt - dodał.
- Myślę, że wszyscy jesteśmy dumni z tego, że ten obiekt udało się zrealizować w terminie, który z założenia był dość krótki, bo zależało nam, aby polscy skoczkowie jak najszybciej mogli się tu szkolić - powiedział Sebastian Danikiewicz. Dyrektor COS w Zakopanem przypomniał, że z Funduszu Rozwoju Kultury Fizycznej w sumie udało się pozyskać ponad 120 milionów zł na rozbudowę całej infrastruktury.
- Zakopane jest dzisiaj dumne, ponieważ może się poszczycić, że w końcu są obiekty na których młodzież będzie mogła trenować. W imieniu rodziców dzieci - chciałem tym, którzy się zaangażowali w tę wielką budowę - podziękować. Miasto Zakopane podęło uchwałę, że zwalnia z podatku od budowli do 2 procent wartości tej nieruchomości. Tak więc COS będzie miał rocznie milion zł "w kieszeni" - podsumował burmistrz Leszek Dorula.
Starosta Piotr Bąk przypomniał, że skocznie powstały 80 lat temu i chociaż były już modernizowane, to "dopiero teraz powstało coś nowego". - To nie jest tylko dla Zakopanego, czy społeczności Podhala. To jest dla całej Polski, bo tu jest miejsce dla wszystkich Polaków i wszystkich sportowców - powiedział starosta tatrzański.
Po serii przemówień - skocznię poświęcono, wstęgę przecięto.
Od rana na średniej skoczni skakali młodzi skoczkowie. Zaplanowane na dziś Mistrzostwa Polski nie odbyły się z powodu silnego wiatru.
s/ zdj. Piotr Korczak





























































