- Koronawirus wymaga nie tylko odpowiedzialnych działań ze strony mieszkańców, ale stwarza także wielkie problemy przedsiębiorcom. W najgorszej sytuacji są lokalni biznesmeni, którzy prowadzą swoje sklepy od lat, znają swoich klientów z imienia i nazwiska. Wszystkim nam zależy na tym, by epidemia w Skawinie zakończyła się niską ilością zakażeń oraz jak najmniejszymi stratami dla przedsiębiorców – mówi burmistrz Norbert Rzepisko.
Straż miejska w Skawinie od ponad dwóch tygodni ostrzega mieszkańców przed pandemią koronawirusa za pomocą megafonu. Informuje ich o profilaktyce oraz zachęca do pozostania w domu. Mundurowi przed wprowadzeniem nowych obowiązków dla sklepów jeździli po marketach i zachęcali przedsiębiorców oraz klientów do wdrożenia dobrych praktyk. Mundurowi dbają także o to, by mieszkańcy nie spotykali się w grupach. Pilnują, by mieszkańcy objęci kwarantanną nie opuszczali swoich domostw – taka sytuacja miała miejsce, gdy w gminie pojawiło się pierwsze podejrzenie zarażenia koronawirusem. Wtedy kwarantanną został objęty cały budynek wielorodzinny, w którym znajdowało się kilkadziesiąt osób.


















