Pracownicy Tatrzańskiego Parku Narodowego przypominają, że w przypadku spotkania niedźwiedzia należy spokojnie - to znaczy bez wykonywania gwałtownych ruchów - odejść. Pod żadnym pozorem nie wolno do niedźwiedzia podchodzić, robić mu zdjęć, czy rzucać mu jedzenie.
Zwierzę nie zaatakuje człowieka bez powodu. - Odnotowane zdarzenia z ostatnich kilku lat dowodzą, że w większości przypadków do poturbowania ludzi przez niedźwiedzia dochodziło w wyniku zaskoczenia zwierząt, na przykład we mgle, lub nieodpowiedzialnego zachowania człowieka - wyjaśnia Średziński.
Ekolodzy przestrzegają także przed pozostawianiem śmieci i resztek jedzenia na szlakach. Dzikie zwierzęta, zwabione zapachami, mogą zmienić swoje nawyki żywieniowe i z czasem mogą zacząć domagać się pożywienia od ludzi. A zatracając samowystarczalność i naturalny lęk przed człowiekiem, mogą stać się agresywne.
Organizatorem akcji "Nie mów do mnie misiu!" jest fundacja ekologiczna WWF Polska wraz z Tatrzańskim, Babiogórskim, Bieszczadzkim, Gorczańskim i Magurskim Parkiem Narodowym oraz Polskim Towarzystwem Turystyczno-Krajoznawczym.
Do turystów trafi 100 tys. bezpłatnych miniprzewodników z pocztówkami, ilustrowanymi przez Roberta Mirowskiego.
Obecnie liczbę niedźwiedzi w polskiej części Karpat szacuje się na ok. 100 osobników. Głównymi ostojami tych drapieżników są: Beskid Żywiecki, Tatry, Beskid Sądecki z Gorcami, Beskid Niski i Bieszczady.
PAP, s/ zdj. z arch. WFF



















