Każda kawiarnia jest z jednej strony odbiciem najważniejszych wartości kultywowanych przez rodzinną firmę, z drugiej zaś, każdy projekt jest niepowtarzalny – łączy w sobie wizerunek Caffè Vergnano z kontekstem miejskim i kulturowym, w którym się znajduje. Nie inaczej jest w Krakowie.
1882 Street Coffee, to pierwszy w Polsce i na świecie projekt firmy Caffè Vergnano typu „container”. W punkcie kawiarnianym, zlokalizowanym w jednym z popularnych krakowskich food parków, połączono idee z pozoru bardzo odległe: wieloletnią tradycję i świetną jakość najstarszej włoskiej kawy z nowoczesną i popularną w Polsce filozofią street food. Mobilny kontener kawowy, wyposażony został w doskonałą jakościowo aparaturę do przyrządzania klasycznego włoskiego espresso, aromatycznego americano czy lekkiego latte.
Wzorem innych, zbudowanych w tradycyjnym modelu kawiarni Caffe Vergnano rozsianych po świecie, również przy tym nowatorskim koncepcie nie zapomniano o lokalnych akcentach – poza kawą można zamówić chociażby kultowy krakowski obwarzanek ze świeżymi dodatkami.
- Polska jest dla nas Wyjątkowym rynkiem, dlatego właśnie tutaj postanowiliśmy ruszyć z naszym pilotażowym projektem. Chcemy w ten sposób popularyzować kulturę kawy w Polsce – mówiła podczas otwarcia Carolina Vergnano, odpowiedzialna za rozwój sieci.
- Dzięki kontenerowemu rozwiązaniu możemy serwować wysokiej jakości kawę w rozsądnych cenach.
W 1882 Street Coffe napijemy się tradycyjnych kaw: espresso, cappucino czy latte oraz najnowszej propozycji, czyli cold brew – kawy długo parzonej na zimno.
Latem w ofercie znajdować się będą lemoniady i mrożona herbata. Można ją tam także kupić w butelkach. Kolejną nowością jest double mango, czyli połączenie smoothie z mango z espresso. Do kawy do wyboru są także słodkie przekąski i bajgle z dodatkami
Ciekawym pomysłem jest też kawa podawana w wafelku do lodów wypełnionym ciemną lub białą czekoladą. Zamiast marnować kubeczki, mamy dwa w jednym – kawę z deserem. Na 1 zł zniżki mogą też liczyć wszyscy, którzy po kawę przyjdą ze swoim kubkiem.
Tomasz Cichocki i materiały prasowe


















