Przerażonej i przemarzniętej pasażerce pomocy udzieliły służby lotniskowe – Straż Graniczna oraz Służba Ochrony Lotniska. Szybko udało się potwierdzić tożsamość i obywatelstwo dziewczyny, a następnie dzięki współpracy z funkcjonariuszami Placówki Straży Granicznej z Tarnowa, którzy prowadzili działania patrolowe, namierzono kierowcę feralnego autobusu.
- Młoda obywatelka Rosji, z pewnością na długo zapamięta swoją podróż - całą noc zmuszona była spędzić na lotnisku, pod nadzorem funkcjonariuszy Straży Granicznej, czekając na przyjazd opiekunów. Poinformowany o „przygodach” dziewczyny, ojciec wyruszył po córkę do Polski. Na szczęście, w okolicach Medyki odzyskał dokumenty i bagaże córki, które znajdowały się w autobusie, a następnie odebrał dziecko z Balic - podsumowuje przygodę dziewczyny sierż. szt. SG Michał Tokarczyk z Karpackiego Oddziału Straży Granicznej w Nowym Sączu.
opr.s/




















