- Wykonywał manewry na drodze, które w pierwszym momencie można było uznać za brak znajomości miasta – wyjaśnia asp. sztab. Paweł Klimek, rzecznik prasowy Zespołu ds. Komunikacji Społecznej Komendy Miejskiej Policji w Tarnowie. - Okazało się jednak zupełnie inaczej. Obserwacja samochodu przeniosła się na tereny osiedli tzw. „sypialni miasta”. Tu kierowca zaparkował przy jednym ze sklepów, a policjanci tuż obok w dalszym ciągu obserwując pojazd.
Po krótkiej chwili z obserwowanego samochodu wyszedł młody mężczyzna. Podszedł do nieoznakowanego radiowozu i zaproponował policjantom zakup narkotyków. Zaraz po tym został zatrzymany, tak jak i jego kolega będący w tym czasie w samochodzie.
- Mężczyźni to mieszkańcy powiatu gorlickiego w wieku 19 i 20 lat – podaje przedstawiciel tarnowskich stróżów prawa. - W samochodzie mieli schowane tabletki ekstazy w ilości 167 sztuk, a ponadto amfetaminę i marihuanę. Obaj zostali zatrzymani, a samochód odholowany na parking strzeżony.
Kierowca usłyszał zarzut prowadzenia pojazdu pod wpływem środków odurzających oraz ich posiadanie, natomiast pasażer zarzut posiadania. Policjanci zatrzymanych mężczyzn doprowadzili do Prokuratury Rejonowej w Tarnowie, gdzie po przesłuchaniu prokurator zastosował wobec nich dozór policji oraz zakaz opuszczania kraju.
Kierowca stracił prawo jazdy, a dodatkowo naraził się na karę pozbawienia wolności do lat 2 oraz świadczenie pieniężne na Rzecz Osób Poszkodowanych oraz Pomocy Postpenitencjarnej w wysokości co najmniej 5000 złotych. Obaj odpowiedzą również za naruszenie Ustawy o przeciwdziałaniu narkomanii, gdzie zagrożenie karą sięga do 3 lat pozbawienia wolności. O wysokości kary zadecyduje tarnowski sąd.
eł/fot. KMP Tarnów





















