O konkursie jak najszybciej będzie chciał zapomnieć Kamil Stoch. Polak zakończył zmagania już na pierwszej serii, zajmując 31 lokatę. – Spóźniłem odbicie. Nie było szans odlecieć. Tak bywa. Muszę ciężko pracować. Wczoraj było zdecydowanie lepiej. To kolejne bolesne, ale potrzebne doświadczenie – powiedział dwukrotny mistrz olimpijski.
Szansy na oddanie drugiej próby pozbawieni byli również 34. Klemens Murańka, 35. Aleksander Zniszczoł oraz 42. Przemysław Kantyka.
Kolejne zawody z cyklu LGP odbędą się dopiero 29 lipca w niemieckim Hinterzarten.
Stefan Leśniowski, zdj. arch. Piotr Korczak


















