Kiedy pasażerka została poinformowana o tym, że wezwana zostanie policja, chciała uciec z autobusu. Kontrolerzy zablokowali wyjście. Postanowiła wtedy wskoczyć na kontrolerów.
- To już nie były przepychanki, ale raczej zapasy. Pani niemal siadła na barkach kontrolerów, mogła spaść. Czy nie powinno się jej przepuścić albo chwycić? - pyta Jan Liszka, który również jechał tym autobusem.
Zarząd Infrastruktury Komunalnej i Transportu, który nadzoruje kontrolerów, odpowiada. - Sytuacja zakończyła się przyjazdem policji. Wylegitymowano pasażerkę i zostało jej wypisane polecenie zapłaty. Postawa kontrolerów była prawidłowa - mówi Piotr Hamarnik z ZIKiT. Tłumaczy, że kontrolerzy mogą tylko blokować swoim ciałem drogę ucieczki gapowiczom, np. trzymając się poręczy. Nie mogą natomiast chwytać i przytrzymywać pasażerów.
opr. ab





















