W elicie kobiet na najwyższym stopniu podium stanęła Rita Malinkiewicz, która również startowała w trzech wyścigach. Wygrała jeden w Spytkowicach, w Rabce dojechała do mety na drugiej pozycji, ale wystarczyło, by wygrać klasyfikację generalną.
- Udane zawody finałowe. 200 startujących, w tym cała czołówka krajowa. Poziom wysoki. Oprócz drobnych otarć większych wypadków nie odnotowaliśmy - mówi koordynator pucharu Czesław Kuczkowicz. - Pogoda była dla nas łaskawa. W sobotę zmoczyło trasę, która była wymagająca, siłowa, mniej techniczna. Było sporo podjazdów i zajazdów, na których można było się oderwać od grupy. Niespodzianek nie było, wygrywali faworyci, którzy finałowymi zawodami tylko udokumentowali prymat w klasyfikacji generalnej. Równolegle odbyły się międzywojewódzki mistrzostwa młodziczek i młodzików, w których wzięli udział młodsi sportowcy z województwa małopolskiego i podkarpackiego.
Stefan Leśniowski, zdj. Piotr Kuczaj




















