Policjanci pod podanym przez informatorkę adresem przeprowadzili rozpoznanie minersko – pirotechniczne. Nic niepokojącego jednak nie znaleziono. Rozpoczęto natomiast poszukiwania telefonistki.
Krakowscy stróże prawa przyznają, że ustalenie tożsamości dowcipnej kobiety nie było łatwe. Jednak jeden z funkcjonariuszy podczas analizy głosu zgłaszającej rozpoznał, że głos może należeć do mieszkanki Nowej Huty, która często telefonicznie zgłasza różne interwencje. Miał rację. Sprawczynią fałszywego alarmu okazała się 42-letnia kobieta.
Jak się okazało, w dniu zgłoszenia kobieta spożywała alkohol. Po kłótni z mężem zdenerwowana zadzwoniła zgłaszając podłożenie bomby podając poszczególne adresy lokalów, w których jej mąż lubił spędzać czas na grach hazardowych…
eł






















