Funkcjonariusze chcieli go zatrzymać, ale oddał w ich stronę kilka strzałów i uciekł. Policjanci podjęli pościg za bandytą, ten jednak ukrył się na drzewie.
Na miejsce wezwano negocjatorów policyjnych i antyterrorystów. Mężczyznę udało się zatrzymać, wczoraj złożył wyjaśnienia w prokuraturze w Wieliczce.
Sylwester K. przyznał się do popełnienia zarzutów i złożył wyjaśnienia. Potwierdził, że strzały z broni gazowej oddał, lecz nie celował w stronę policjantów, chciał jedynie w ten sposób uciec.
30-letni krakowianin wniósł o dobrowolne poddanie się karze. Za napaść na policjantów (popychanie i oddanie w ich kierunku kilku strzałów), a także posiadanie 2,1 grama substancji psychotropowej spędzi w więzieniu rok i osiem miesięcy.
Łącznie Sylwester K. spędzi za kratami dwa lata.
opr. ab






















