We wtorek kiedy byliśmy na Nosalu czynna była jedynie jedna trasa, na resztach śniegu na drugiej trasie można już było tylko jeździć na sankach. Mimo to ludzi były mnóstwo, zarówno tych z nartami na nogach jak i tych którzy gościli się w licznych knajpkach i kawiarniach na miejscu.
Z pewnością ujemne temperatury które zapanowały teraz w Zakopanem pozwolą zaśnieżyć pozostałe trasy, choć niestety ta główna z którą Nosal kojarzony był kiedyś pozostanie już zamknięta na zawsze.
[YOUTUBE]nanmQGzjW8U[/YOUTUBE]
wo/























