W przerwie w polskiej szatni musiała być burza mózgów, bo Polacy zadecydowanie lepiej zagrali kolejne dwie odsłony. Stwarzali sobie sytuacje, zasypywali strzałami golkipera rywali, ale niestety tylko raz ”guma” znalazła drogi do jego bramki. Za to jeden błędy w tercji ataku Chmielewskiego i Dziubińskiego kosztowały nas utratę goli. Pierwszego po kontrze, drugiego strzałem do pustej bramki (raszka wycofany).
Świetna partię rozegrał Patryk Wronka, o którego grze w samych superlatywach wypowiadali się komentujący spotkanie. Dostrzegli też organizatorzy, którzy wybrali go najlepszym zawodnikiem meczu.
Nasza reprezentacja zajęła trzecie miejsce w turnieju, w którym triumfowali Słoweńcy z kompletem zwycięstw.
Polska – Austria 2:4 (1:2, 0:1,1:1)
Stefan Leśniowski


















