W serii finałowej Freund wylądował na 102,5 m i Polak musiał przekroczyć 100 metrową granicę i zebrać za skok 130 punktów by stanąć na najwyższym stopniu podium. Gdy zakończył konkurs odległością 100,5 m zadrżały nam serca, bo ciut zachwiał lądowanie. Ale nic złego góralowi się nie stało. Otrzymał noty, które wystarczyły na wygranie konkursu. Trzeci był Japończyk Kento Sakuyama.
W finałowej serii wystąpiło trzech reprezentantów Polski. Piotr Żyła po skoku na odległość 101 m plasował się na siódmej pozycji, ale jej nie utrzymał. 98 metrów okazało się zbyt małą odległością, by utrzymać się w pierwszej dziesiątce (12 miejsce). Maciej Kot zajmował 24 miejsce (96,5 m) i po drugim skoku długości 98,5 m awansował do drugiej dziesiątki (17 pozycja).
W „30” zabrakło Bartłomieja Kłuska (32 miejsce) i Kamila Stocha (38 miejsce). Obaj lądowali na 96,5 m.
Stefan Leśniowski, zdj. Michał Adamowski
Na zdj. Dawid Kubacki ze swoim pierwszym trenerem Zbigniewem Klimowskim



















